Domowe bounty z pięciu składników

Słynne kokosowe kuleczki w domowej wersji. Robię je już od kilku lat, cieszą się nieodmiennie powodzeniem i zyskały już rzeszę wielbicieli.  Ich sekret polega na małej ilości składników i efekcie do złudzenia podobnym do sklepowego oryginału. Wyczekiwałam momentu, gdy będę mogła połączyć je z dobrym rzemieślniczym piwem. No i oto parę tygodni temu po spróbowaniu Rokokoko znalazłam odpowiednią okazję. Dużo recenzji tego piwa opierało się zresztą na stwierdzeniu, że to Bounty w płynie. Przyszła więc pora przedstawić Wam ten niesamowity przepis. Najbardziej kłopotliwą częścią pracy może być obtaczanie kulek w płynnej czekoladzie. Wymaga to nie tyle wprawy co szybkości ruchów i będzie o wiele łatwiejsze, gdy masa będzie odpowiednio zmrożona. Przepis jest dość ekonomiczny- z podanej ilości składników powinno wyjść około 25 kulek. To co? Chcecie spróbować?rokoko 1

 

Domowe bounty

– 200 gram wiórek kokosowych

– 70 gram masła

– 70 gram cukru pudru

– 100 ml śmietanki kremówki (30% tł.)

– trzy tabliczki czekolady, najlepiej gorzkiej lub deserowej, ale jeśli wolicie można użyć tylko mlecznej lub białej + łyżeczka oleju rzepakowego

Do miski wsypujemy kokos i cukier puder. W garnuszku roztapiamy masło ze śmietaną i wlewamy do wiórek i cukru. Mieszamy i pozostawiamy chwilę do ostygnięcia, a następnie umieszczamy w zamrażarce na ok. 20 minut.  Masa powinna być lekko zmrożona, ułatwi to na pewno formowanie.

Wyjmujemy masę kokosową z zamrażarki, formujemy kulki dość mocno dociskając i układamy na tacy lub dużym talerzu pokrytym folią aluminiową. Ponownie wstawiamy do zamrażarki na około 10 minut. W międzyczasie w kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę z łyżeczką oleju(osobiście zawsze rozpuszczam czekoladę w garnuszku bezpośrednio na gazie, ściągając ją co 10 sekund i intensywnie mieszając by uniknąć przypalenia). Olej sprawi, że czekolada będzie się ładnie błyszczeć i dobrze gryźć bez kruszenia.

Schłodzone kuleczki pojedynczo zanurzamy w czekoladzie i szybkimi ruchami za pomocą np. widelca wyjmujemy, gdy są całe obtoczone na folię aluminiową. Czynność powtarzamy aż całość będzie oblana czekoladą. Wkładamy do lodówki na pół godziny.

Ostatni krok to szklanka pysznego Rokokoko i nasze kuleczki, które z każdą sztuką przybliżają Nas w stronę raju! 😉

Smacznego!

DSC_0917